niedziela, 27 października 2013

Błękit nieba zamknięty w kolczykach

to niewątpliwie jeden z moich ulubionych wzorów.

Inspiracją do nich były kolczyki zamieszczone na blogu http://mosca-sutasz.blogspot.com/ , ale (co ważne) nieco je zmodyfikowałam wedle mojego widzi-mi-się.

Kolczyki te są niewielkie i pewnie nie raz zaprezentuję je w innej wersji kolorystycznej:)



materiały wykorzystane: 
  • sznurki sutasz:  jasny niebieski, granat
  • błękitna perła
  • koraliki szklane seeds
  • filc do podszycia 


piątek, 25 października 2013

Kolczyki dla Doroty

Pochwalę się, że mam już za sobą kilka par wykonanych na zamówienie.

Naturalnie, mogłabym je wykonać ładniej/ dokładniej niemniej cały czas się uczę i ćwiczę swój warsztat.

Jednocześnie mam nadzieję, że kiedyś dojdę do takiej perfekcji jak twórczynie moich ulubionych sutaszowych blogów :)

Kolczyki zostały wykonane na bogato tj, z użyciem koralików akrylowych stylizowanych na perły, koralików szklanych oraz koralików seeds



niedziela, 20 października 2013

korolove:)

Wzór podpatrzony na jednym z blogów sutaszowych, ale nie pamiętam na którym...

Kolczyki są kolorowe i bajecznie prezentują się na uszach. Wbrew pozorom pasują do każdego typu urody...




I jak?

niedziela, 13 października 2013

z pazurem...

Jak stwierdziłam, że wstawię te kolczyki to z miejsca tego pożałowałam... Są nierówne i daleko im do ideału. Niemniej były to bodajże 3 kolczyki, które uszyłam i jak na fazę początkową aż tak źle nie jest...

Sercem kolczyków jest akrylowy czerwony koralik. Do wykonania użyłam sznurków popielatych i czerwonego.
Pomysł podpatrzony- jeśli ktoś poczuje się okradziony z własności intelektualnej- PRZEPRASZAM:)

Kolczyki podarowałam Gosi genialnej położnej, która mi pomagała swoją radą zarówno przed, jak i po porodzie:)


wtorek, 8 października 2013

brązowe sznurki, czyli perła w królewskiej oprawie

Dziś nieco jesiennie...
Brązowe kolczyki powstały  nieco z przypadku. Wzór autorski nieco przypadkowy też :) No i serce kolczyków niestety nie do końca przemyślane... Otóż punktem centralnym  jest perła w kolorze ecru, która co by tu dużo nie mówić jest po prostu ciężka...


Kolczyki wbrew pozorom prezentują się dosyć ładnie na uszach, tylko ze względu na swój ciężar nie da się długo nosić:)

poniedziałek, 7 października 2013

tak to już ze mną jest.... czyli jak zacząć:)

Od dłuższego czasu obserwuję kilka blogów, głównie podglądam sutasz, ale nie tylko...
Pasjonuję się wieloma rzeczami, jednak najczęściej to słomiany zapał, iskierka jak szybko się zapala, tak szybko gaśnie. Sutaszem zaraziłam się ok. 2 lat temu, niemniej pod zwrotem "zaraziłam" nie kryje się fakt, że chwyciłam igłę i sznurki, ale zapałałam miłością platoniczną. Ale ileż można kochać na odległość? Rok temu dostałam w prezencie zestaw do sutaszu... I tak oto zaczęłam tworzyć...

Zaczęło się niewinnie... Znalazłam tutorial (chyba tak to się pisze..) i powstały moje ukochane fioletowe cudeńka:)
I nie jest ważne, że nierówne :)

Zatem co jest potrzebne, żeby zacząć?

  • chęci niczym niezmącone
  • sznurki sutasz (ja najbardziej lubię pracować na czeskich firmy PEGA)
  • nić monofilowa, czyli innymi słowy cienka żyłka
  • cienka igła 
  • koraliki
  • bigle
  • filc (do podklejenia spodu biżuterii)
  • klej magiczny (dobrze skleja końcówki sznurka sutasz, wówczas się nie pruje)
Macie jakieś pomysły o czym zapomniałam?

sutaszowe początki

Podobno początki są trudne, niemniej zobaczymy jak to będzie w praktyce :)

Pomiędzy jedną zmianą pieluszek, ząbkiem a jedzonkiem mojego dziecka udało mi się chwycić za igłę i sznurki:)  I oto co powstało:


Kolczyki są leciutkie dzięki temu, że jedynym obciążeniem są akrylowe kuleczki.
Osobiście nie jestem pasjonatką koloru niebieskiego, ale obiektywnie ujmując kolczyki prezentują się bardzo ładnie.
Czy też macie takie zdanie?