piątek, 29 listopada 2013

Orientalnie

Te kolczyki uważam za swoje największe sutaszowe osiągnięcie. Są wielkie, piękne, orientalne:) Mają intensywną barwę dojrzałego grejpfruta z dodatkiem słonecznego pomarańczu i wymagającej wiśni. Sercem jest kaboszon w kolorze intensywnej czerwieni.













Użyłam:

  • sznurki w czterech kolorach
  • kaboszony 
  • koraliki akrylowe czerwone, miedziane i czarne
  • koraliki szklane seeds
  • koraliki czarne typu oponka 





poniedziałek, 25 listopada 2013

uniwersalna biel

Coś mnie tknęło i zapragnęłam uszyć białe kolczyki. Wiem, że biel kojarzy się ze ślubem niemniej miałam nadzieję stworzyć coś klasycznego, co niekoniecznie będzie tak jednoznacznie się kojarzyć.

Serce kolczyki stanowi błyszczący srebrny kaboszon.

Jako stroczka uważam, że błyszczy się ładnie:)


wzór autorski:)






Użyłam:

  • biały sznurek sutasz
  • sznurek skręcany szary
  • szklane koraliki
  •  kaboszon srebrny

czwartek, 21 listopada 2013

Fioletowy zawrót głowy

Wspominałam już o wzorze, który bardzo przypadł mi do gustu. Prezentuję wobec tego jego inną wersję kolorystyczną:  róż i fiolet, w dwóch odsłonach kolorystycznych :)


 Materiały potrzebne do wykonania:


  • sznurki sutasz
  • koraliki Toho
  • kryształ górski (lub inny w dość dużym rozmiarze)
  • koraliki akrylowe romby  



niedziela, 17 listopada 2013

Zawieszka w kolorze malin

W zasadzie ta zawieszka miała być kolczykami i do dziś nie wiem, czemu się nimi nie stała, czy zabrakło cierpliwości czy pomysłu.

Kolor monochromatyczny: fuksja złamana maliną. Niemniej uważam, że ma ona w sobie "tocoś"

Materiały potrzebne do wykonania:
  • sznurek w dwóch kolorach
  • koraliki akrylowe duże
  • koraliki akrylowe średniej wielkości koraliki TOHO

piątek, 15 listopada 2013

energicznie

Model bardzo energiczny ze względu na kolory: żywy pomarańcz ze słonecznym żółtym.

Nie chwaląc się uważam, że kolczyki te są bajeczne, jak mawia się ostatnio "epickie". 

Zastosowałam częściowe podklejenie, tak, aby słońce pięknie oświetlało z obu stron koraliki seeds oraz szkło weneckie, które jest sercem kolczyków.

 Materiały potrzebne:

  • sznurek w czterech kolorach
  • koraliki
  • szkło weneckie
  • filc
  • CIERPLIWOŚĆ
:)


środa, 13 listopada 2013

Morskie oko?

Prezentowałam już kolczyki uszyte dla Madzi w kolorze fioletu.

Wzór na tyle mi się spodobał (coby tu o nim nie mówić jest też dosyć prosty), że uszyłam je w kolorze niebieskim w odcieniu morskim. 

Które fajniejsze?

Co jest potrzebne do ich wykonania:

  • sznurki w dwóch odcieniach
  • perły w kolorze morskim
  • koraliki seeds w kolorze błękitnym
  • oponki w kolorze morskim
  • filc do podklejenia 

piątek, 8 listopada 2013

coś z niczego

Dawno mnie nie było, ale sporo się działo...

Dziś dzieło przypadkowe i takie nieco od niechcenia. Początkowo miały to być kolczyki, ale jak uszyłam jedną część stwierdziłam, że na kolczyki raczej to się nie nadaje...
I tak powstała moja ulubiona broszka :)



Materiały potrzebne do wykonania:
  • dwa kolory sznurków (u mnie ecru i stłumiony róż)
  • szklane opalizujące koraliki 
  • Szklane pomarańczowe koraliki typu seeds
  • koraliki toho ecru
  • filc do podklejenia (lub podszycia)



piątek, 1 listopada 2013

Każdy swe kolory ma..

Nie wiem czy też tak macie, ale ja większość ludzi identyfikuję kolorami. Czasami jest to zdecydowana barwa, a czasem mix kilku. Jest to nieco podobne w moich oczach do aury, choć nie zauważyłam u siebie żadnych zdolności paranormalnych.

Wśród ludzi mi bliskich jest Magda. Poznałyśmy się dzięki Pawłowi, mojemu bardzo dobremu kumplowi ze studiów. Znajomość z Pawłem umarła, a po niej pozostała znajomość z Madzią.

To od Madzi (na moje życzenie) dostałam pierwsze sznurki. Postanowiłam się jej podziękować kolczykami.

Wg mnie aura Madzi jest fioletowa...

Użyte materiały:
  • sznurki w dwóch odcieniach fioletu
  • fioletowe kryształy górskie
  • długie koraliki o nieregularnym kształcie w kolorze benzynki
  • koraliki hematytowe
Wzór dość uniwersalny stworzony z przypływu chwili, ale im dłużej przebywam na blogach tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie tylko ja miałam taki przypływ:)