Czy mówiłam już jak bardzo cenię sobie prostotę formy? Nie? :) Otóż, cenię sobie i to bardzo:) Nie powiem, żeby nie podobały mi się bogate wzory (podziwiam kunszt sutaszowych projektantek), niemniej u siebie lubię klasykę..
I tak oto optymistyczne kolczyki w prostej formie:) Zaszalałam kolorami: słoneczna żółć, zieleń i granat:)
śliczne, ja też próbuję swych sił w tej technice:)
OdpowiedzUsuńDziękuję:) i życzę wytrwałości w sztuce:)
Usuń