piątek, 13 czerwca 2014

błędy początkującego pasjonaty sutaszem...

Rzecz ma się o moich błędach, cudzych nie zamierzam oceniać.

Bardzo długo obserwowałam dzieła innych, oglądałam tutoriale nim zabrałam się sama do dzieła...

Oczywiście robię dużo błędów technicznych (np na początku nie dbałam o stronę w jaką idzie splot), ale takie zaniedbania z czasem idzie wyeliminować.

Najważniejsze na początku są materiały do pracy.

Często kupujemy na początek półfabrykanty z niższej półki, bo przecież nie wiadomo czy szycie nam się spodoba czy nie. Teraz już wiem, jak ważne jest, aby sznurki były sztywne (np czeskie PEGA), koraliki równe (czyli TOHO a nie SEEDS) i nitka najlepiej przeźroczysta, a nie kolorowa.

Czemu to jest takie ważne? Bo używając lepszych materiałów łatwiej jest pracować.

Proste?

Nie trzeba zatem kupować od razu całych szpuli, wystarczy dosłownie 2m w 3-4 kolorach i można zacząć działać. Coś łatwego na początek naturalnie:)

2 komentarze:

  1. zawsze powinno się zaczynać od łatwych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się, choć faktem jest, że sutasz sam z siebie do łatwych nie należy:)

    OdpowiedzUsuń